Do zobaczenia!
Pożegnanie to nie koniec. O trwaniu relacji z tymi, którzy odeszli
Śmierć bliskiej osoby to jedno z najtrudniejszych doświadczeń, z jakimi przychodzi nam się mierzyć. Konfrontuje nas z bólem, pustką i pytaniami ostatecznymi. Jednak nawet w obliczu tej straty, wielu z nas, również osoby niewierzące, intuicyjnie czuje, że relacja z ukochanym człowiekiem nie kończy się wraz z jego odejściem. Ona trwa, choć w innym wymiarze.
Potrzeba metafizycznego akcentu
W mojej pracy jako celebranta świeckich ceremonii pogrzebowych dość często spotykam się z prośbami o dodanie pewnego metafizycznego akcentu, który wykracza poza materialne postrzeganie rzeczywistości. Rodziny pragną, aby na zakończenie uroczystości, w ich imieniu, zwrócić się do osoby zmarłej prostym „do zobaczenia” lub symbolicznym stwierdzeniem: „Zaczekaj na nas na tamtym brzegu. Nadejdzie dzień, że i my przeprawimy się na drugą stronę i wtedy już zawsze będziemy razem”. Za tymi słowami kryje się głęboka ludzka potrzeba wiary w to, że rozstanie jest tylko czasowe, że gdzieś, kiedyś, znów się spotkamy.
Relacja, która zmienia swój wymiar
Ceremonia pogrzebowa, choć jest symbolicznym pożegnaniem, nie oznacza, że nasze zobowiązania czy uczucia względem bliskiej osoby ustają. Wręcz przeciwnie – relacja z nią funkcjonuje dalej, ale przybiera nowy, wewnętrzny wymiar. Ogromną rolę odgrywają tu wspomnienia. To właśnie w nich ukochana osoba żyje, jest obecna w naszych myślach, rozmowach, decyzjach. Wspomnienia są niezwykle cenne, podobnie jak pamiątki, fotografie czy przedmioty, które nam o niej przypominają.
Nasze niezmienne zobowiązania
Jak zatem wyglądają te trwające relacje i jakie są nasze zobowiązania?
- Pielęgnowanie uczuć: Miłość, przywiązanie, wdzięczność – te uczucia nie znikają wraz ze śmiercią. Pielęgnujemy je w naszych sercach, pozwalając, by nadal kształtowały naszą wrażliwość i sposób patrzenia na świat.
- Pielęgnowanie pamięci: To zobowiązanie realizujemy przez całe życie. Opowiadamy o zmarłej osobie, dzielimy się anegdotami, wspominamy wspólnie spędzone chwile. To także nasz obowiązek, by przekazywać wiedzę i pamięć o niej następnym pokoleniom, aby jej historia nie została zapomniana.
- Realizowanie woli zmarłego/zmarłej: Często przez lata staramy się realizować wolę osoby, która odeszła. Jeśli była to osoba, która nas kochała, z pewnością jej największym pragnieniem było, abyśmy dbali o siebie nawzajem, troszczyli się o tych, którzy byli dla niej ważni, i żyli pełnią życia.
Obecność w nieobecności
Śmierć bliskiej osoby nieuchronnie wiąże się z żałobą, podczas której bardzo dotkliwie odczuwamy jej fizyczną nieobecność. To naturalny i potrzebny proces. Jednak nawet w tym trudnym czasie, ona lub on jest z nami – inaczej, ale wciąż obecny. W naszych wspomnieniach, myślach, w wartościach, które nam przekazała, w miłości, którą nas obdarowała.
To jest właśnie ten nowy rodzaj relacji – głęboko osobisty, wewnętrzny, który sprawia, że ukochana osoba na zawsze pozostaje częścią naszego życia, inspirując nas i dając siłę.
Tekst: Krzysztof Kalaczyński
Kontakt: +48 733 056 150




